Licytacje komornicze

Szukałam pracy, a znajomy komornik szukał sekretarki. Nie miałam odpowiednich kwalifikacji, ale postanowiłam złożyć swoje dokumenty aplikacyjne. Dostałam ofertę współpracy. Najpierw na trzy miesiące próbne, ale jeśli się sprawdzę dostanę etat. Dzięki temu, że zapewniono mi pomoc na początku, to czułam się pewnie. Na dzień dobry zapoznałam się z wieloma osobami, z którymi będę miała kontakt w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Komornicy w Szczecinie to bardzo sympatyczni ludzie.

Niestety od tej reguły zdarzył się jednej wyjątek. Pewien pan już w wieku mocno zaawansowanym był bardzo ostry i nieprzyjemny. Każdego traktował z góry. Starałam się go unikać, jeśli tylko mogłam. Szło mi bardzo dobrze, ale do czasu. Dowiedziałam się, że będę musiała z nim współpracować w czasie licytacji. Licytacje komornicze nie zdarzają się u nas bardzo często, a jak już są to prowadzi je z reguły on. Nie wiem dlaczego oddelegowana mnie do pomocy do tego człowieka. Próbowałam się wymigać, ale mi się nie udało. W dzień, kiedy miałam stawić się w jego biurze był bardzo nieprzyjemny. Padał deszcz i było zimno. Scenariusz, jak z filmu grozy. Spodziewałam się najgorszego i niestety nie rozczarowałam się.

Posted under licytacje komornicze - autor: admin on środa 13 Maj 2009 at 11:34